piątek, 13 grudnia 2013

Choroba...


Cześć! :)
Nie mam co robić, więc pomyślałam, że coś tutaj napiszę, ponieważ mam chwilkę wolnego czasu.
Dzisiejszy dzień nie należy w pełni do udanych, chociaż z jednej strony nie było źle.
Rano wstałam nieprzytomna i strasznie źle się czułam, w sumie do teraz, chyba zaczyna rozkładać mnie choroba :c Szkoda tyko, że na święta...
  W szkole jak to w szkole, nic szczególnego, poprawiłam sprawdzian z geografii, oczywiście bez pomocy ściągi w postaci odpowiedzi do pytań by się nie obeszło, ale się udało. Jestem dobrej myśli.
Po szkole padnięta wróciłam do domu, po czym mama oznajmiła mi, że mam zrobić obiad, więc pomyślałam, ze zrobię naleśniki ze szpinakiem i z serem feta. Lubimy je! :D A przede wszystkim czas który poświęciłam na robienie ich nie jest długi. Po jakimś czasie przyszła do (po) mnie Klaudia. Posiedziałyśmy trochę u mnie w domu i zebrałyśmy się do galerii połazić troszkę. Dawno mnie tam nie było :D Jak zwykle spotkałyśmy kilku znajomych. Bez tego by się nie obeszło :D Gdy znudziło nam się chodzenie po sklepach, pojechałyśmy do szpitala odwiedzić koleżankę z klasy i zanieść jej zeszyty do przepisania. My co dobre koleżanki ^^ Wróciłam do domu i nie mam co robić. Przed chwilą zorientowałam się, która jest godzina. Nie spodziewałabym się, że już jest tak późno. Zaraz północ, a ja sobie siedzę i nie mam najmniejszej ochoty na spanie.. Dobra, to na tyle, ponieważ troszkę sie już rozpisałam :D
Trochę zdjęć z dzisiejszej geografii. Co tam, że wyszłyśmy dramatycznie :D Ważne, że coś w ogóle jest :D
Ze niby poważne :D
Szybko nam to przeszło i przerodziło się w......
.....w masakryczny smiech XD
To musi być, bo Klaudii się podoba :D
szalone My! :D

słodkie <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz